Archive for December, 2000

Nieuchwytny świadek

Friday, December 29th, 2000

Janusz Z. żądał od matki pieniędzy na wódkę. – Jak nie dasz, to cię zabiję – wykrzykiwał waląc ją pięściami po głowie. Kiedy dopadł rodzicielkę ponownie, ta upadła.

W mózgu utworzył się krwiak, który trzeba było operować. Po trzech tygodniach pacjentka zmarła. 40-letni Janusz Z. odpowiada przed łódzkim sądem za śmiertelne pobicie matki. Do przesłuchania pozostał jeszcze jeden świadek, który wczoraj się nie stawił. Sąd nakazał odszukanie nieuchwytnego i doprowadzenie go na następną rozprawę, 24 stycznia.

Janusz Z. był agresywny i brutalny wobec matki. Mówili o tym świadkowie, u których szukała schronienia skarżąc się na pijącego na umór syna. 9 listopada też ją zaatakował. Sińce na twarzy i kompres na obolałej głowie widziała wnuczka, która tego dnia odwiedziła babcię. Syn zaatakował ją jeszcze raz kiedy wracała z wizyty u córki. Po uderzeniu w głowę przewróciła się. Towarzyszący jej przyjaciel wezwał pogotowie.

Psychiatrzy stwierdzili u oskarżonego zaawansowany alkoholizm wymagający leczenia. Tragicznego dnia też był pijany, we krwi miał prawie 2 promile alkoholu.

Autor artykułu: st

Przymusowy remont

Friday, December 29th, 2000

- Przez 30 lat komin był dobry i nikt się na nic nie skarżył. Teraz nagle administracja przysłała do mnie robotników z młotem i chce przekuwać komin.

Nie zgodziłem się na to – mówi wzburzony Stanisław Kałużyński.Powodem wizyty ekipy kominiarskiej była niewłaściwie działająca wentylacja.

- Lokatorka z wyższego piętra zgłosiła do nas, że z dołu do jej mieszkania dochodzą różne zapachy. Ustaliliśmy, że źle działa wentylacja – oba mieszkania mają wspólny przewód wentylacyjny – mówi Zofia Kowalska, główny specjalista działu technicznego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Widzew Stoki. – Aby prawidłowo działały musimy je rozłączyć. W tym celu należy przekuć jeden z kanałów. Jednak jak zapewnia S. Kałużyński przez 30 lat komin działał bez zarzutu.

- Kilka lat temu lokatorzy z pierwszego piętra całkowicie wyremontowali mieszkanie i podłączyli centralne ogrzewanie. Jeżeli mielibyśmy u nich zmieniać przebieg przewodów kominowych musieliby zdemontować bojler, a piec c.o. wymienić na dwufunkcyjny. Jest to mało zasadne – uważa Z. Kowalska.

- Dlaczego mają kuć kominy u mnie, skoro ja niczego nie zmieniałem i w niczym nie zawiniłem – dziwi się S. Kałużyński.

Według opinii kominiarskiej sprawa jest bardzo pilna.

- Po Nowym Roku chcę się spotkać z lokatorami i mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia – zapowiedziała Z. Kowalska. – Na pewno w żaden sposób nie chcemy ich skrzywdzić.

Autor artykułu: mal

Niania na jedną noc

Friday, December 29th, 2000

W łodzi za opiekę nad dzieckiem w sylwestrową noc trzeba zapłacić niani nawet kilkanaście złotych za godzinę. Chętnych nie brakuje.

- Pierwsi klienci zgłosili się do nas jeszcze przed świętami – mówi Agnieszka Kowalska, współwłaścicielka agencji „Bona”. – Teraz mamy kilka zamówień dziennie, ale prawdziwego oblężenia spodziewamy się dopiero tuż przed sylwestrem.

Niani na ostatnią noc roku poszukują przede wszystkim rodzice dzieci w wieku od roku do 6 lat.

- Moimi klientami są zarówno ludzie bardzo bogaci jak i mniej zamożni, a nawet studenci studiów dziennych – tłumaczy jedna z opiekunek.

- Wolę zapłacić niż prosić znajomych czy rodzinę, żeby zrezygnowali z balu i zajęli się moim dzieckiem – mówi Klaudia Olczyk, z zawodu nauczycielka.Zadaniem sylwestrowej opiekunki jest przypilnowanie śpiącego malucha i zabawianie, nakarmienie i uśpienie starszego dziecka Godzina opieki kosztuje od 6 do 15 złotych. Najmniej biorą studentki, a najwięcej przedszkolanki i pielęgniarki.

- Ale większość rodziców szuka przede wszystkim osób, za które ktoś może poświadczyć – opowiada opiekunka Paulina Świątek. – Chcą wcześniej poznać nianię, sprawdzić jej referencje i spisać dane z dokumentów. Niektórzy potrafią nawet kilka razy dzwonić do agencji, która poleciła nianię lub pod wskazany adres i sprawdzać jej wiarygodność. Dopytują się o miejsce pracy, sprawdzają z jakiego środowiska pochodzi i czy była karana. Nierzadko chcą odwiedzić ją w jej własnym mieszkaniu.

- Co prawda większość rodziców zamawia opiekunki do domu, ale coraz częściej zdarzają się tacy, którzy wolą wysłać dziecko do niani, a niektórzy, aby nie wpuszczać do mieszkania obcej osoby, wynajmują dla niej i dziecka hotel.

Autor artykułu: Mac

Tragedia na ul. Czernika

Wednesday, December 27th, 2000

W wigilijny wieczór…
Do tragicznego w skutkach pożaru doszło w wigilijny wieczór przy ul. Czernika 8. Ok. godz. 17.30 jeden z lokatorów powiadomił straż o pożarze w mieszkaniu na 11 piętrze wieżowca nr 420.

Słup czarnego dymu widać było z odległości kilkuset metrów. Z okna mieszkania buchały kilkumetrowe języki ognia. Błyskawicznie na miejscu pojawiły się jednostki straży pożarnej, pogotowia i policji. Niestety strażacy w mieszkaniu znaleźli martwą już ok. 50 – letnia kobietę. Lekarz pogotowia stwierdził zgon na skutek zaczadzenia dymem.
W akcji ratowniczej brało udział 8 wozów strażackich. W wieżowcu odcięto gaz. Wokół bloku gromadzili się okoliczni mieszkańcy. Na klatce schodowej sąsiedzi – wszyscy byli wstrząśnięci:

- Zasiadaliśmy już do wieczerzy wigilijnej, opłatek naszykowany, stół nakryty – opowiada lokatorka z drugiego piętra. – W pewnym momencie za oknami zobaczyliśmy niebieskie koguty samochodów straży pożarnej. Nie wiedzieliśmy nawet, że to w naszym wieżowcu tak się pali. Chcieliśmy, aby święta były radosne, a tu taka tragedia.

- To jakiś pechowy wieżowiec – skomentował zdarzenie mężczyzna przyglądający się akcji strażaków. – To już chyba 3 pożar w tym roku. Parę miesięcy temu paliło się inne mieszkanie, wcześniej piwnice. Strach tu mieszkać.
Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia, który momentalnie zajął całe mieszkanie. Właścicielka gromadziła w nim gazety i inne łatwo palne przedmioty.
Gaszenie mieszkania i oddymianie klatki schodowej trwało przez ok. 3 godziny.

Autor artykułu: TJ

Atrakcyjny turniej siatkarek

Wednesday, December 27th, 2000

Jutro w hali Startu przy ul. św. Teresy 56/58 rozpoczyna się dwudniowy turniej siatkówki kobiet.

Wezmą w nim udział trzy drużyny serii B I ligi: lider tabeli Piast Szczecin, wicelider Wulkan AZS Politechnika Częstochowa i gospodynie – zawodniczki Startu Łódź, zajmujące obecnie 6 miejsce w tabeli serii B. Czwartym zespołem biorącym udział w turnieju jest ŁKS Remo-Bud, który przewodzi w tabeli II ligi. Obsada turnieju gwarantuje sympatykom siatkówki obejrzenie meczów stojących na dobrym poziomie i duże emocje.

Program turnieju: 28.12 (czwartek), godz. 9.30: otwarcie turnieju, godz. 10.00: Piast – Start, godz. 12.00: Wulkan AZS – ŁKS Remo-Bud, godz. 17.00: Wulkan AZS – Piast, godz. 19.00: ŁKS Remo-Bud – Start; 29.12 (piątek), godz. 10.00: Piast – ŁKS Remo-Bud, godz. 12.00: Start – Wulkan AZS. Zakończenie turnieju.

Autor artykułu: mm

Trasa na wymarciu

Wednesday, December 27th, 2000

Dostanie się ze Zgierza do Głowna i na odwrót – to spory problem.
Autobusy PKS tą trasą nie jeżdżą. Pociąg jest co 3 godziny.

Od lipca jeździ do Głowna minibus, ale po południu już nie kursuje.- To jest nierentowna trasa. Przez pierwsze dwa miesiące dokładałem z własnej kieszeni, żeby tylko się utrzymać i ją „rozjeździć” – twierdzi Krzysztof Bielski, właściciel minibusa.

„Rozjeździć”, czyli przyzwyczaić ludzi do busa i godzin odjazdu. Po konsultacjach z Miejskimi Usługami Komunikacyjnymi, wybrano godziny odjazdu tak, by uzupełniały kolej i nie kolidowały z autobusami PKS. Od września jakoś poszło, choć podobno ledwie można wyjść na swoje. I to tylko dlatego, że bus jedzie po wsiach, gdzie jedynym środkiem komunikacji był do tej pory rower.

- Gdybym nie zahaczał o Klęk, Kiełmine czy Swędów, to woziłbym powietrze, a nie pasażerów. Dziennie robię 700 kilometrów, obracając 10 razy na trasie Zgierz – Głowno – Zgierz. – mówi pan Krzysztof.

Ludzie jeżdżą ze wsi do miasta, żeby załatwić swoje sprawy w urzędach, odwiedzić chorych w szpitalu lub w dni targowe -zrobić zakupy. Tak naprawdę zarabia się na tych, co dojeżdżają codziennie do pracy, ale na tej trasie trudno o takich. Główni klienci to ci, którzy dojeżdżają sporadycznie.

- Dobrze, że jest ten minibus. Dziś jadę do córki, do Zgierza, bo dzwoniła, żeby zająć się półrocznym wnuczkiem. Pociąg mam dopiero za dwie godziny, a czas goni, bo córka musi sama o 13 wyjść do lekarza. Bez tych kursów minibusowych nie mogłabym jej pomóc. No chyba że pojechałabym do Łodzi i stamtąd dopiero tramwajem do Zgierza, ale to już kosztuje więcej – mówi starsza kobieta czekająca na busa na przystanku w Głownie.
Panie wracające ze Zgierza do Głowna nie wyobrażają sobie braku minibusa.

- Wcześniej nie było i był kłopot z szybkim dostaniem się do Zgierza. Teraz słyszę, że minibus będzie kursował tylko do końca roku. Znowu zacznie się czekanie na pociąg, albo jazda przez Łódź. Wykończyć się można taką organizacją – wzdycha pani w średnim wieku.
Minibus jeździ przez 3 gminy: Zgierz, Stryków i Głowno. Do każdej z nich wystosował prośbę o dotację. Żadna nie udzieliła pozytywnej odpowiedzi.

- A chcieliśmy w sumie 4 tysięce złotych. Bardzo by to nas podratowało. Prosiliśmy też starostwo w Zgierzu. Nie udało się – wzdycha Bielski.

Jeszcze 3 miesiące temu trasa minibusa była dłuższa, bo auto dojeżdżało do Łodzi Żabieńca. Właściciel zrezygnował, bo ludzi było za mało. Teraz nie wiadomo, czy nie skończy się trasa Zgierz-Głowno.

- Benzyna drożeje, a ja nie mogę przecież ciągle podnosić cen biletów. W listopadzie musiałem podnieść o 50 groszy. Wyżej nie mogę, bo pociąg kosztuje 4,80, a ja biorę teraz 4,50. Gdyby linia była rentowna, to co innego – mówi pan Krzysztof.

Ze względu na oszczędności minibus w Zgierzu ma tylko jeden przystanek – koło stacji PKP.

- Kosztuje nas to 36 złotych miesięcznie. W gminach na szczęście nie musimy płacić, więc przynajmniej tu są oszczędności – twierdzi Anna Bielska, współwłaścicielka minibusowego interesu.

Na pasażerów nie narzekają inne linie. Ze Zgierza można szybko wydostać się do Konstantynowa, Ozorkowa, Łodzi. Z Głowna do Łodzi i Łowicza. Minibusy są obstawione pasażerami i skutecznie konkurują z państwową komunikacją. Kierunek Zgierz – Głowno, nie ma wystarczającej liczby pasażerów. I choć to wygodne, to bardzo możliwe, że po pół roku zniknie jedyny minibus kursujący na tej trasie.

Autor artykułu: kbs

Centrum handlowe przebuduje ulice

Friday, December 22nd, 2000

Zmiany na al. Piłsudskiego
Nowy, dodatkowy pas al. Piłsudskiego dla skręcających w lewo (w ul. Sienkiewicza), szerszy wylot samej ul.
Sienkiewicza i przeniesione przejścia podziemne – te i inne zmiany w rejonie al. Piłsudskiego, Sienkiewicza i Orlej zostaną wprowadzone już w przyszłym roku.

Modernizację dróg sfinansuje firma wznosząca na placu przy al. Piłsudskiego (tam gdzie zwykle cyrki rozbijały swoje namioty) centrum handlowe.
Poszerzenie al. Piłsudskiego o dodatkowy lewoskręt wymusi likwidację przystanku tramwajowego (w stronę al. Kościuszki) i schodów prowadzących do przejścia podziemnego. Wejście zostanie zasypane, a przystanek przeniesiony na drugą stronę ul. Sienkiewicza. Tam też wykopane będzie nowe wejście do tunelu.
Kolejną zmianą na al. Piłsudskiego – tym razem na jezdni w stronę ul. Kilińskiego – będzie utworzenie pasa dla samochodów skręcających na parking centrum.
Ulica Sienkiewicza zostanie przebudowana aż do skrzyżowania z ul. Wigury, a jej wylot (w al. Piłsudskiego) będzie miał pięć pasów ruchu
Najprawdopodobniej nad schodami do tunelu przy hotelu Ibis pojawi się zadaszenie.
Inwestor budujący centrum zapłaci też za nową nawierzchnię na ul. Orlej.
(SiM)

Niemiecka firma ECE Projektmanagement zamierza w ciągu dwóch lat wydać na wybudowanie galerii handlowej przy al. Piłsudskiego 400 milionów złotych.
Galeria ma pomieścić 120 sklepów wielu branż, biura i firmy usługowe, restauracje banki i kawiarnie. Parking – 1,8 tys. aut.
Spółka ECE zarządza w Niemczech 60 podobnymi centrami handlowymi z łącznym obrotem 13,5 mld marek. Buduje 10 kolejnych, m.in. we Wrocławiu.
(kow.)

Autor artykułu: SiM, kow.

Nowe podatki

Friday, December 22nd, 2000

Brzeziny
Uchwalenie nowych stawek podatkowych będzie najważniejszym punktem ostatniej w tym roku sesji brzezińskiej Rady Miasta (sesja odbędzie się w czwartek, 28 grudnia).

Zarząd proponuje symboliczny wzrost stawek podatków od budynków mieszkalnych lub ich części (z 0,38 na 0,40 zł za metr kw.) oraz od gruntów, na których prowadzona jest działalność gospodarcza (z 0,43 zł na 0,45 zł za metr kw).
O 5 proc. ma wzrosnąć podatek od środków transportowych. Podatek od posiadania psów ma wynosić 30 zł (dla emerytów i rencistów 18 zł).

Autor artykułu: kg

Opłaty bez zmian

Friday, December 22nd, 2000

W Tuszynie darmowe niedziele, worki na śmieci, ale…
Zarząd Miejski w Tuszynie po spotkaniu z przedstawicielami Komitetu Obrony Kupców z targowiska gminnego postanowił utrzymać wysokość opłaty targowej (83,50 zł) oraz opłaty eksploatacyjnej (414,50 zł).

W pierwszym kwartale 2001 r. tutejsi handlowcy nie będą za to płacić za targowanie w niedzielę. Zarząd zaplanował też kupno i zainstalowanie konstrukcji metalowych pod worki foliowe na śmieci i odpadki na stanowiskach handlowych. Nowa numeracja stanowisk zostanie wykonana do 15 stycznia. Jednocześnie postanowiono zwolnić handlowców w przyszłym roku z opłaty za podnajem stanowisk handlowych (50 zł). Od
1 lutego inaczej będą naliczane kary za zwłokę w płatnościach miesięcznych. Dotychczasowe kary 100 zł za 7-dniową zwłokę oraz 300 zł za zwłokę ponad 7 dni zostaną zastąpione odsetkami w wysokości 2 procent za każdy dzień opóźnienia. Ponadto w ramach promocji obniżone zostaną opłaty za przepisanie stanowisk handlowych (stanowisko zadaszone – z 4000 zł do 1500 zł, stanowisko niezadaszone z 2250 zł do 500 zł, pawilony handlowe, gastronomiczne, bary – z 5500 zł do 2000 zł).
Targowisko ma być codziennie dokładnie sprzątane. Nie będzie natomiast bezpłatnych linii autobusowych dla klientów, co postulowali kupcy.

Autor artykułu: mj

Abonamentem w firmy

Wednesday, December 20th, 2000

Kontrolerzy sprawdzą czy instytucje płacą za radio i TV
„Czy Państwa firma zapłaciła już abonament RTV za wszystkie odbiorniki?” – takie pytanie w ubiegłym tygodniu pojawiało się na ekranach naszych telewizorów.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji chciała w ten sposób ściągnąć od zakładów opłaty za oglądanie i słuchanie, a w łódzkim Dziale Ewidencji Opłat RTV… spodziewają się, iż w związku z tym niebawem dostaną polecenie, by nasilić kontrole w instytucjach. Skąd takie przypuszczenia?

- Co prawda nie dostaliśmy jeszcze żadnej oficjalnej informacji o ewentualnej rewolucji w przepisach, ale dochodzą nas słuchy, że przygotowano projekt nowej ustawy – mówi Beata Sowa z Rejonowego Urzędu Poczty Łódź-Północ.
Pracownicy poczty mogą zatem wkrótce zapukać do drzwi fryzjera, szewca czy wejść na zaplecze sklepu spożywczego, żeby sprawdzić książeczkę opłat RTV. Możliwe, że kontrolerzy nie oszczędzą nawet służbowych limuzyn z telewizorami, którymi jeżdżą dyrektorzy i prezesi świetnie prosperujących firm! Oni też – według ustawy – są bowiem zobowiązani do płacenia.

Jeśli kontrolerzy będą jeszcze bardziej skrupulatni, policzą radia i telewizory w hotelowych pokojach, domach wypoczynkowych i autokarach firm turystycznych. Zasadą jest bowiem wnoszenie opłaty za każdy zakupiony i używany przez instytucje odbiornik. Z obowiązku opłacania abonamentu RTV zwolnione są jedynie firmy handlujące sprzętem audio-wideo.
Obecnie w pocztowej kartotece zapisano 3 tys. abonentów instytucjonalnych, którzy posiadają 17 tys. odbiorników. W rzeczywistości jest kilka razy więcej firmowych telewizorów, ale nie każdy podmiot je rejestruje.

- Bywa również, że firmy nieświadomie nie uiszczają abonamentu – dodaje Beata Sowa. – Niekiedy mają kilka telewizorów, a zgłaszają tylko jeden i regularnie wnoszą opłaty, bo nie wiedzą, iż za kolejne też powinni.
Kontrolerów może więc czekać nie lada zadanie. Teraz też lustrują przedsiębiorstwa, ale nie są to działania na wielką skalę. Opierają się głównie na… donosach.

Autor artykułu: Iwo