Uczniowie i nauczyciele, którzy w minioną sobotę uczestniczyli w dwugodzinnej debacie poświęconej nowej maturze, wychodzili rozczarowani z auli Zespołu Szkół Techniczno-Przemysłowych. Spodziewali się odpowiedzi na najważniejsze dla nich pytania: – Czy nowy egzamin odbędzie się w 2002 roku, jak przewiduje dotychczasowy kalendarz reformy edukacji? Czy, jak proponuje SLD, zostanie przełożony na rok 2003? Czy też w 2002 roku nowa matura odbędzie się tylko w tych szkołach, które same się na to zdecydują?
Zamiast oczekiwanej odpowiedzi, uczestnicy debaty wysłuchali sporu o to czy egzamin jest dobrze przygotowany? Poseł Krzysztof Baszczyński twierdził, że nie jest.
Dyrektor Regionalnej Komisji Egzaminacyjnej, Wojciech Walczak przekonywał, że organizacyjne i techniczne przygotowania są zaawansowane w 80 procentach i jest jeszcze czas na ich dokończenie. Za egzaminem w 2002 roku zdecydowanie opowiedzieli się też przedstawiciele Uniwersytetu Łódzkiego i Politechniki Łódzkiej.
Potwierdzili, że ich uczelnie gotowe są przyjmować kandydatów na podstawie wyników nowej matury, z tymi dodatkowymi sprawdzianami, których wymaga specyfika studiów – np. w postaci ustnej rozmowy w językach obcych na neofilologiach, rysunku na architekturze. Akademia Medyczna w Łodzi (podobnie, jak wszystkie pozostałe w kraju) zamierza przeprowadzić egzaminy wstępne również po nowej maturze.
Uczniowie rzadko zabierali głos w dyskusji, choć na jej początku kilkoro ujawniło, że zamierza zdawać nowy egzamin w 2002 roku. Pod koniec debaty jeden z uczniów powiedział: – Byłem nastawiony na zdawanie nowej matury w 2002 roku, a teraz już niczego nie jestem pewien. Dlaczego o moim egzaminie mają decydować w Sejmie panowie z brzuchami, skoro to ja mam zdawać? Z tej dyskusji zrozumiałem, że będziemy mogli w szkole głosować, jaki egzamin wybieramy w przyszłym roku? Jeśli nauczyciele nas poprą, to matura będzie taka, jaką przegłosujemy. Z sali natychmiast padła przytomna riposta: – No, takiej demokracji to już na pewno nie będzie! W ślad za nią wróciło najważniejsze dla młodzieży pytanie: – To kiedy wreszcie będzie na pewno wiadomo jaką maturę zdajemy?
Poseł Krzysztof Baszczyński odpowiedział tak: – Jeśli minister edukacji nie ogłosi w lipcu, że nowa matura jest źle przygotowana, to w listopadzie na pewno ogłoszony zostanie termin nowej matury.
Tak więc, przed debatą i po debacie, młodzież nadal pozostaje w niepewności. I odbiera przedmaturalną – polityczną – lekcję dojrzewania.
Autor artykułu: HC