Archive for June, 2001

Promocja w WAM

Monday, June 25th, 2001

W sobotę 22 absolwentów Wydziału Lekarskiego WAM zostało promowanych na stopień podporucznika Wojska Polskiego. Pierwszy tego zaszczytu dostąpił prymus kursu, st. sierż pchor. Dariusz Paczkowski.

Aktu promowania, w imieniu prezydenta RP, dokonał wiceadmirał Roman Krzyżelewski, szef Generalnego Zarządu Logistyki Sztabu Generalnego WP.

Prezydent RP uhonorował ppor. Dariusza Paczkowskiego szablą. Natomiast rektor WAM, płk prof. Jan Chojnacki, trzech najlepszych absolwentów wyróżnił odznaką honorową WAM.

Autor artykułu: em

Kiedy nowa matura?

Monday, June 25th, 2001

Uczniowie i nauczyciele, którzy w minioną sobotę uczestniczyli w dwugodzinnej debacie poświęconej nowej maturze, wychodzili rozczarowani z auli Zespołu Szkół Techniczno-Przemysłowych. Spodziewali się odpowiedzi na najważniejsze dla nich pytania: – Czy nowy egzamin odbędzie się w 2002 roku, jak przewiduje dotychczasowy kalendarz reformy edukacji? Czy, jak proponuje SLD, zostanie przełożony na rok 2003? Czy też w 2002 roku nowa matura odbędzie się tylko w tych szkołach, które same się na to zdecydują?

Zamiast oczekiwanej odpowiedzi, uczestnicy debaty wysłuchali sporu o to czy egzamin jest dobrze przygotowany? Poseł Krzysztof Baszczyński twierdził, że nie jest.

Dyrektor Regionalnej Komisji Egzaminacyjnej, Wojciech Walczak przekonywał, że organizacyjne i techniczne przygotowania są zaawansowane w 80 procentach i jest jeszcze czas na ich dokończenie. Za egzaminem w 2002 roku zdecydowanie opowiedzieli się też przedstawiciele Uniwersytetu Łódzkiego i Politechniki Łódzkiej.

Potwierdzili, że ich uczelnie gotowe są przyjmować kandydatów na podstawie wyników nowej matury, z tymi dodatkowymi sprawdzianami, których wymaga specyfika studiów – np. w postaci ustnej rozmowy w językach obcych na neofilologiach, rysunku na architekturze. Akademia Medyczna w Łodzi (podobnie, jak wszystkie pozostałe w kraju) zamierza przeprowadzić egzaminy wstępne również po nowej maturze.

Uczniowie rzadko zabierali głos w dyskusji, choć na jej początku kilkoro ujawniło, że zamierza zdawać nowy egzamin w 2002 roku. Pod koniec debaty jeden z uczniów powiedział: – Byłem nastawiony na zdawanie nowej matury w 2002 roku, a teraz już niczego nie jestem pewien. Dlaczego o moim egzaminie mają decydować w Sejmie panowie z brzuchami, skoro to ja mam zdawać? Z tej dyskusji zrozumiałem, że będziemy mogli w szkole głosować, jaki egzamin wybieramy w przyszłym roku? Jeśli nauczyciele nas poprą, to matura będzie taka, jaką przegłosujemy. Z sali natychmiast padła przytomna riposta: – No, takiej demokracji to już na pewno nie będzie! W ślad za nią wróciło najważniejsze dla młodzieży pytanie: – To kiedy wreszcie będzie na pewno wiadomo jaką maturę zdajemy?

Poseł Krzysztof Baszczyński odpowiedział tak: – Jeśli minister edukacji nie ogłosi w lipcu, że nowa matura jest źle przygotowana, to w listopadzie na pewno ogłoszony zostanie termin nowej matury.

Tak więc, przed debatą i po debacie, młodzież nadal pozostaje w niepewności. I odbiera przedmaturalną – polityczną – lekcję dojrzewania.

Autor artykułu: HC

Fabryka na razie tajna

Friday, June 22nd, 2001

Obradujący wczoraj Zarząd Miasta zajmował się m.in. stanem negocjacji między miastem a niemieckim inwestorem – koncernem Bosch Siemens Hausgerate, który chce ponoć poważnie rozbudować istniejącą już w Łodzi fabrykę pralek. Ale próżno było pytać dyrektorów, rzecznika i wiceprezydenta miasta o szczegóły – ilu łodzian ma szansę znaleźć tam pracę, kiedy może rozpocząć się budowa… Odmawiali odpowiedzi.

Autor artykułu: (kow.)

Siedmioro już zdało!

Friday, June 22nd, 2001

514 nauczycieli czeka na… egzamin.
Siedmioro łódzkich nauczycieli kontraktowych (spośród 521) ubiegających się o stopień nauczyciela mianowanego już zdało wymagany egzamin. Odbył się na przysłowiowe 5 minut przed wakacyjnym dzwonkiem, czyli w minioną środę. Można więc powiedzieć, że pierwsze koty za płoty. I czekającym na swoją kolej 514 kandydatom zdradzić niektóre szczegóły.
Na pierwszy egzaminacyjny ogień poszło 4 katechetów, nauczyciel wf, chemii i anglista. Czworo egzaminowanych pracuje w gimnazjach, troje w szkołach podstawowych.
Teczki z dokumentami mieli w porządku, więc bez przeszkód mogli stanąć przed komisjami. W 6 przypadkach komisje liczyły po 5 osób. Na życzenie siódmego – jak przewiduje procedura – w komisji uczestniczył przedstawiciel związku zawodowego, w konkretnym przypadku ZNP.
Na jednego nauczyciela przypadło średnio po 60 minut „przesłuchań”. Wszyscy zdali śpiewająco, więc nie będą mieć zepsutych wakacji. W komisji obowiązkowo uczestniczy 3 ekspertów powołanych przez ministra edukacji oraz przedstawiciel wydziału edukacji (organu prowadzącego szkołę) i obserwator z kuratorium.
Jak widać, nie tylko egzaminowani nauczyciele stracą część wakacji.

Autor artykułu: (hal)

Podwyżki cen energii

Friday, June 22nd, 2001

Prąd taniej, ale dostarczenie o wiele drożej.
Od 1 lipca wzrosną ceny energii elektrycznej dostarczanej przez Łódzki Zakład Energetyczny SA. Dla gospodarstw domowych (grupa taryfowa G) podwyżka wyniesie 8,2 procent. Za kilowatogodzinę energii trzeba będzie zapłacić już 31 groszy (dotąd – 29 gr).W nowej taryfie ŁZE SA zatwierdzonej przez Urząd Regulacji Energetyki 16 czerwca br. sama energia będzie… tańsza – od przyszłego miesiąca kilowatogodzina energii potanieje z 18,5 grosza do 15 groszy (przykłady wzięte z taryfy dla grupy G11).
Wzrośnie jednak cena jej zakupu, głównie za sprawą znacznej podwyżki stawki zmiennej opłaty przesyłowej, która od 1 lipca wyniesie 0,1618 złotego za każdą kilowatogodzinę dostarczoną odbiorcy (dotąd było 0,1076 zł/kWh).
- Mamy w kraju nadprodukcję energii, a jak towaru jest na rynku dużo, to tanieje. Tak samo jest z energią. Z drugiej strony usługi przesyłowe stają się coraz droższe. Głównie za sprawą wprowadzonego w tym roku podatku od majątku sieciowego, ale także w związku z koniecznością ponoszenia wysokich nakładów na konserwację sieci, co jest niezbędne do utrzymania standardów jakościowych przesyłanej energii – wyjaśnia ŁZE.
Od lipca zdrożeją też stałe składniki ceny prądu: abonament do 1,92 zł miesięcznie (dotąd 1,77 zł), a stała opłata za przesył do 2,92 zł miesięcznie (dotąd 2,69 zł).
Nowością w cenniku ŁZE SA będzie taryfa sezonowa wprowadzana z myślą o odbiorcach, którzy z energii (np. na działce, na budowie) korzystają tylko przez część roku. Pozwoli ona na zmniejszenie opłat stałych za energię poza ustalonym przez samego odbiorcę sezonem. Nie da się jednak w ten sposób zaoszczędzić – w okresie sezonu opłaty będą w tej taryfie nieco wyższe.

Autor artykułu: (pij)

Chcę zostać w Łodzi

Wednesday, June 20th, 2001

W pierwszej fazie rundy wiosennej miano zastrzeżenia do gry Adama Kucza. Rzeczywiście, więcej oczekiwano po tym wielce doświadczonym piłkarzu. Ale po kilku spotkaniach wpasował się do drużyny, stał się jej silnym ogniwem.
– Czy zamierza pan pozostać w ŁKS na przyszły sezon? – pytamy Adama Kucza, który jest posiadaczem swej karty zawodniczej.

– Chciałbym, i to bardzo. W drużynie, jak i w całym klubie, panuje przyjemna atmosfera. Zostałem przez kolegów zaakceptowany. Z ŁKS mam zawarty kontrakt do końca czerwca br. O tym, czy w Łodzi pozostanę, zależy od mych rozmów z kierownictwem klubu. Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia i tym samym przedłużenia przeze mnie kontraktu.

– Co pańskim zdaniem należy uczynić, aby drużyna ŁKS grała jeszcze lepiej?

– ŁKS dysponuje już całkiem solidnym trzonem zespołu, który należy jeszcze wzmocnić kadrowo. Chodzi o to, aby trenerzy mieli do dyspozycji szerszą, bardziej wyrównaną wartościowo kadrę piłkarską. Wówczas będzie można walczyć o wyższe cele, a nie tylko o utrzymanie się w II lidze.

– O jakim celu pan mówi?
– O awansie do ekstraklasy. Nie jest to bynajmniej tylko pobożne życzenie z mej strony. ŁKS, zakładając, że zostanie wzmocniony kadrowo, może w nowym szonie dysponować sporą siłą przebicia. Młodzież zdołała już okrzepnąć, spisywała się z meczu na mecz coraz lepiej. Stać ją na jeszcze więcej. Udowodniliśmy zresztą, że w w minionym sezonie walczyliśmy, jak równy z równym, z najsilniejszymi zespołami II ligi, remisowaliśmy, a nawet odnosiliśmy nad nimi zwycięstwa. Podobnie było w pojedynku z RKS Radomsko, który z pierwszego miejsca awansował do ekstraklasy. Nie byliśmy gorsi od rywala, ale zabrakło nam przysłowiowego łutu szczęścia.
Kiedy przychodziłem do Łodzi powiedziałem, że chciałbym z ŁKS wywalczyć I ligę. I mam nadzieję, że to moje marzenie spełni się.

Autor artykułu: (m. st.)

Dzisiaj się wiele wyjaśni

Wednesday, June 20th, 2001

Bartosz Tarachulski.
- Czy będzie pan na poniedziałkowych zajęciach Widzewa?
- Trudno w tej chwili powiedzieć.
- A od czego to będzie zależeć?

- Dziś mam spotkanie z trenerami i działaczami Polonii Warszawa. Nie wiem w tej chwili co z tego może wyniknąć. Być może dowiem się co wobec mojej osoby planuje prezes Romanowski.

- Czyżby pan jeszcze z nim nie rozmawiał?

- Oczywiście spotkaliśmy się, ale powiedział, że wiele zależeć będzie od nowego szkoleniowca. Jeśli powie, bym został w Polonii to chyba zostanę. W tym wypadku decyzja, gdzie zagram w nowym sezonie, nie będzie zależeć ode mnie. Dlatego trudno w tej chwili spekulować na temat mojej futbolowej przyszłości.
- A jeśli propozycja z Widzewa będzie lepsza?

- Najpierw musi ona być. Do tej pory jeszcze żaden z łódzkich działaczy nie rozmawiał ze mną na temat pozostania w Widzewie.
- Szkoda byłoby opuszczać Łódź?
- Na pewno. W Widzewie dobrze się czułem. Wspaniali kibice i fajna drużyna. Doprawdy czułem się tutaj dobrze. Gdyby jeszcze sprawy organizacyjno-finansowe ruszyły do przodu.
- Przed przyjściem do Widzewa zdawał sobie pan sprawę z kłopotów łódzkiego klubu?

- Tak, przychodząc wiosną do Widzewa wiedziałem o tych wszystkich trudnościach. Dla mnie było jednak ważniejsze granie na pierwszoligowych boiskach. Nie chciałem być rezerwowym. W Widzewie mogłem walczyć o ligowe punkty od pierwszej minuty meczu i to było najważniejsze.
- Można odnieść wrażenie, że ma pan jednak sentyment do Widzewa….
- Nie będę ukrywał, że tak. Dobrze tutaj zostałem przyjęty. Spotkałem ciekawych kolegów, a kilka spotkań, które razem rozegraliśmy na długo pozostaną w mojej pamięci.

- Zatem nie zobaczymy już pana w Łodzi?
- Kto wie co jeszcze się może wydarzyć Do Łodzi przyjadę jednak na pewno. Przecież Widzew jest mi jeszcze winien pieniądze za grę w rundzie wiosennej..

Autor artykułu: (hof)

ŁKS zdobył zaufanie kibiców

Wednesday, June 20th, 2001

Największym sukcesem piłkarskim ŁKS w minionym sezonie jest nie tylko utrzymanie się w II lidze, ale przede wszystkim odzyskanie zaufania kibiców. Od dawna nie zasiadało ich tylu na trybunach, co w ostatnich tygodniach, kiedy to ełkaesiacy walczyli ambitnie na własnym boisku o ligowe punkty. Było ich znacznie więcej, aniżeli przed dwoma laty, kiedy drużyna sięgnęła po tytuł mistrza Polski.
Wpływ na to miała nie tylko dobra gra piłkarzy, ale w nie mniejszym stopniu preferencje, jakie w stosunku do sympatyków ŁKS stworzyło kierownictwo klubu. Przypomnijmy, że kobiety i dzieci do lat 12 wpuszczane były na mecze za darmo, a normalny bilet kosztował tylko 10 zł (na tzw galerę 8 zł)
– Postanowiliśmy wyjść z taką ofertą do naszych sympatyków, aby umożliwić całym rodzinom przychodzenie na nasze mecze piłkarskie, stworzyć na widowni prawdziwie rodzinną atmosferę – mówi prezes ŁKS Roman Stępień. I to się w pełni udało. Zdawaliśmy również sobie sprawę z tego, że mieszkańcy Łodzi do najzamożniejszych ludzi w kraju nie należą. Jesteśmy bardzo wdzięczni kibicom, że tak licznie i serdecznie dopingowali naszych piłkarzy.

– Czy te same zasady utrzymane zostaną w przyszłym sezonie, jeżeli chodzi o publiczność piłkarską ŁKS?
– Jak najbardziej. Zależy nam bardzo na tym, aby na stadionie przy al. Unii w nowym sezonie gościło na meczach piłkarskich jeszcze więcej sympatyków ŁKS. Mam przy tym nadzieję, że nasza drużyna walczyć będzie o wyższe cele piłkarskie.

Autor artykułu: (m. st.)

Festyn w Lisowicach

Tuesday, June 19th, 2001

W Domu Pomocy Społecznej w Lisowicach (gmina Koluszki) odbył się w sobotę festyn dla dzieci ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego, jednego z łódzkich domów dziecka, uczestników zajęć w Warsztatach Terapii Zajęciowej oraz pensjonariuszy domów pomocy z terenu powiatu łódzkiego wschodniego. Impreza została zorganizowana przez DPS w Lisowicach i koluszkowskie stowarzyszenie „Porozumienie Społeczne Samorządność 2000”.
Były konkursy i zabawy sprawnościowe, występy artystyczne, ognisko z kiełbaskami. Wszyscy otrzymali okolicznościowe dyplomy. Nie popsuł zabawy padający od czasu do czasu deszcz, gdyż organizatorzy, przewidując taką ewentualność, ustawili kilka wojskowych namiotów. Tam też można było zjeść ciepły posiłek i napić się gorącej herbaty.

Autor artykułu: (tok)

Będą lwiątka!

Tuesday, June 19th, 2001

Lwica Luna z łódzkiego Zoo znów spodziewa się dzieci – lwiątka przyjdą na świat w lipcu.
Luna, która jest rzadkim okazem lwa azjatyckiego, zaszła w ciążę już po raz czwarty. Jak dotąd jednak tylko raz, w październiku 1988 r., udało się samicy urodzić i wychować trójkę młodych, które teraz mieszkają w ogrodach zoologicznych w różnych krajach: samiec Lider w Izraelu, samiec Lord w Santillanie w Hiszpanii, samica Lady w Besancon we Francji. Ostatni poród Luny, w marcu br. skończył się nieszczęśliwie – po ciężkim połogu nie przeżyło żadne z kilku kociąt (prawdopodobnie urodziły się z jakąś wadą genetyczną). Tym razem pracownicy Zoo są jednak dobrej myśli – lwica wychowując trójkę swoich pierwszych młodych dała się poznać jako troskliwa matka i jeśli tylko poród odbędzie się prawidłowo jest duża szansa, że łódzkie stado lwów powiększy się o kilka młodych.
Lwy azjatyckie są skrajnie rzadkim podgatunkiem lwa, zagrożonym wymarciem. Jedynym miejscem na świecie, gdzie jeszcze około 300 tych drapieżników żyje w naturalnym stanie jest indyjski rezerwat Gir w Indiach. W europejskich ogrodach zoologicznych przebywa obecnie około 57 tych zwierząt. Wszystkie, w tym i łódzkie, są objęte europejskim programem ochrony gatunków zagrożonych wyginięciem (EEP).

Autor artykułu: (pij)