Archive for March, 2002

Polska – Japonia 0:2 (0:2)

Thursday, March 28th, 2002

Nikt się chyba nie spodziewał, że Japonia okaże się tak trudnym i wymagającym rywalem. Wydawało się wszystkim, że po efektownym zwycięstwie nad Irlandią Północną, znów pokonamy rywala łatwo i przyjemnie. Nic z tego. Piłkarze z Azji pokazali dobrze zorganizowany, skuteczny futbol.

Dokonali historycznego wyczynu. Wygrali po raz pierwszy w historii na boisku rywala z Europy.

Pierwszą groźną akcję przeprowadzili „biało-czerwoni”, ale Emmanuel Olisadebe nie zdołał trafić do bramki z ośmiu metrów. Kto wie jak potoczyłoby się to spotkanie, gdyby Oli miał lepiej nastawiony celownik.

W 10 minucie goście objęli prowadzenie. Ruchliwy pomocnik Daisuke Ichikawa przejął piłkę po prawej stronie boiska i ostro dośrodkował na pole karne. Piłkę przed siebie niczym nieopierzony junior odbił Tomasz Wałdoch. Dopadł do niej Hidetoshi Nakata bez zastanowienia strzelił po ziemi w krótki róg polskiej bramki. Zasłonięty i zaskoczony Jerzy Dudek spóźnił się z interwencją i musiał wyjmować piłkę z siatki.

W 16 minucie bramce Yoshikatsu Kawaguchiego po raz drugi zagroził Olisadebe. Dobrze opanował piłkę w polu karnym, uderzył ją po ziemi obok bramkarza, ale piłka o kilka centymetrów minęła prawy słupek. Chwilę później napastnik Panathinaikosu Ateny popisał się rajdem przez prawie pół boiska, ale jego dośrodkowanie wyłapał Kawaguchi.

Te akcje nie oddawały prawdziwej sytuacji na boisku. Polacy grali wolno, mało dokładnie i nie potrafili skonstruować składnego ataku.

Rywale grali dynamicznie, szybko i każda ich akcja groziła stratą kolejnego gola. Strzał głową Shinji Ono z pięciu metrów po rzucie rożnym z trudem odbił polski bramkarz. W 42 minucie Michał Żewłakow po raz kolejny pozwolił dośrodkować Ichikawie, błąd Tomasza Kłosa wykorzystał Naohiro Takahara i zdobył drugiego gola dla współgospodarzy mistrzostw świata. Tuż przed przerwą dogodną okazję zmarnował Hidetoshi Nakata, któremu w sytuacji sam na sam piłkę spod nóg wyłuskał wspaniałym odważnym rzutem pod nogi Dudek.

Do drugiej połowy Polacy przystąpili z pięcioma zmianami, ale styl gry „biało-czerwonych” niewiele się zmienił. Podopieczni Jerzego Engela grali uważniej w obronie i agresywniej w ataku, ale niedługo potrafili zagrozić bramce Kawaguchiego.

Grający z kontry goście zagrozili bramce Radosława Majdana. W 61 minucie uderzał głową wprowadzony po przerwie Tatsuhiko Kubo, ale strzał był lekki i w środek bramki.

Obraz gry do końca meczu nie uległ zmianie – piłkarze walczyli głównie w środku pola, gdzie większość bezpańskich piłek padała łupem szybkich, zwinnych i sprytnych Japończyków. Szczególnie dobre wrażenie pozostawił po sobie rozgrywajacy włoskiej Parmy Hidetoshi Nakata, który umiejętnie dyrygował swoimi kolegami.

W 80 minucie Japonia powinna prowadzić 3:0. Po dokładnym dograniu Hidetoshi Nakaty w dogodnej sytuacji znalazł się Takayuki Suzuki, ale jego strzał głową z bliskiej odległości efektownie obronił Majdan. W odpowiedzi groźną akcję przeprowadzili „biało-czerwoni”. Po dośrodkowaniu Jacka Krzynówka głową strzelał Marcin Żewłakow. Kawaguchi był jednak na posterunku. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i Japończycy odnieśli zasłużone zwycięstwo.

Była to pierwsza przegrana reprezentacji Polski u siebie od ponad dwóch i pół roku. Poprzednio Polacy przegrali u siebie z Hiszpanią w Warszawie, w sierpniu 1999 roku.

Ponadto po raz pierwszy w obecności polskich kibiców przegrała drużyna Jerzego Engela. W sumie reprezentacja trenera Engela, który doprowadził polskich piłkarzy do finałów mistrzostw świata, w swoim 24. meczu poniosła piątą porażkę.

Większym skandalem niż postawa polskich piłkarzy było paranoiczne zachowanie się chuligana siedzącego w widzewskim sektorze stadionu. W 22 minucie zza bramki Jerzego Dudka pozbawiony cienia rozsądku chuligan rzucił na boisko petardę, która wybuchła obok polskiego bramkarza i na kilka chwil go ogłuszyła. Z pewnością ten incydent będzie miał swoje wymierne konsekwencje. Można się spodziewać, że następny mecz reprezentacji Polski obejrzymy w Łodzi za 20, a może więcej lat!

*****

0:1 – Nakata (10), 0:2 – Takahara (42).

Sędziował: Hermann Albrecht (Niemcy). Widzów: 5 tys.

Polska: Dudek (46, Majdan) – Kłos, Wałdoch (46, J. Bąk), Hajto, Michał Żewłakow (46, Krzynówek), Iwan, Kałużny (79, A. Bąk), Świerczewski (46, Karwan), Koźmiński, Kryszałowicz (46, Marcin Żewłakow), Olisadebe.

Japonia: Kawaguchi – Matsuda, Miyamoto, Koji Nakata, Toda (80, Myojin), Ichikawa (71, Hato), Inamoto (54, Fukunishi), Hidetoshi Nakata, Ono, Suzuki, Takahara (54, Kubo).

Autor artykułu: (pas)

Bokserski mecz Polska – USA

Thursday, March 28th, 2002

Do największego wydarzenia na łódzkim ringu, jakim jest mecz Polska – USA w boksie zawodowym pozostało już kilka dni. 6 kwietnia br. w Hali Sportowej przy ul. Skorupki 21 kibice pięściarstwa będą przeżywać wielkie emocje.

Organizator gali Start Promotions rozpoczął już sprzedaż biletów. Można je kupić w następujących punktach Łodzi: w Hali Sportowej przy ul. Skorupki 21, w siedzibie Startu przy ul. św. Teresy 56/58, w hipermarketach: al. Piłsudskiego 94, al. Włókniarzy 264, ul. Pojezierska 93, ul. Widzewska 22, al. Piłsudskiego 5, ul. Kolumny 36, ul. Bandurskiego 48, ul. Szparagowa 7, ul. Brzezińska 27/29 oraz w placówkach gastronomicznych: ul. Limanowskiego 134, ul. Łagiewnicka 25 i ul. Tokarska 2. Szczegółowe informacje pod nr tel. Start Promotions – 611-67-45.

Organizatorzy przy zamówieniach grupowych przewidzieli zniżki, a dla klubów sportowych z naszego województwa – rabaty. W punktach sprzedaży może spotkać fanów boksu niespodzianka w postaci obecności jednego z naszych pięściarzy, który będzie rozdawał autografy.

Jak już informowaliśmy gwiazdą gali będzie Andrzej Gołota, który potwierdził swój przyjazd i wcieli się w rolę honorowego gościa. Wystąpią wszyscy najlepsi polscy pięściarze zawodowi. Start Promotions nadal prowadzi nabór hostess na zawody. Zgłaszać się można pod ww. numer telefonu. Organizowane są także zapisy do sekcji bokserskiej, prowadzonej przez łódzką legendę bokserską trenera Stanisława Pisarka.

Autor artykułu: (dk)

Ważny mecz ŁKS

Thursday, March 28th, 2002

Jutro o godz. 17.30 piłkarze ŁKS w kolejnym meczu II ligi podejmują Arkę Gdynia. To bardzo ważne spotkanie dla obu drużyn. Arka zajmuje ostatnie miejsce w strefie drużyn unikających dziś degradacji. Ma 32 punkty, o jeden więcej od siedemnastego w tabeli ŁKS.

- Zdajemy sobie sprawę z wagi tego spotkania – mówi trener ŁKS Dariusz Wójtowicz. – Trenujemy jednak normalnie, bez żadnych specjalnych przygotowań. Już zapomnieliśmy o wpadce w meczu z Hutnikiem. Nie ma co rozdzierać szat. Konieczne jest jednak uniknięcie takich błędów, jakie popełniliśmy w tamtym meczu.

Niektórzy z piłkarzy ŁKS (widzieliśmy Radosława Matusiaka i Dariusza Zawadzkiego) obserwowali wczoraj z trybun widzewskiego stadionu meczu reprezentacji. Liczyli pewnie na pokaz dobrego futbolu, a tutaj taki zawód. Oby podobny wynik nie przydarzył się łodzianom w meczu z Arką.

Autor artykułu: (dk)

Będzie bój o przedszkola

Wednesday, March 27th, 2002

Radni z Komisji Edukacji opiniowali wczoraj wnioski o likwidację przedszkoli. Odbyli też wizję lokalną w przeznaczonych do likwidacji bursach na Górnej.

W bursie przy ul. Przybyszewskiego 43, gdzie odbywało się posiedzenie wyjazdowe Komisji Edukacji, byli też rodzice z przedszkoli: nr 127 przy ul. Łanowej oraz nr 79 przy ul. Osinowej. Starali się raz jeszcze przekonać rajców, że ich dzieci czują się dobrze w swoich przedszkolach i nie powinno się ich przenosić do innych placówek.

Jednak ostatecznie po dyskusji radni zatwierdzili w głosowaniu wnioski o likwidację przedszkoli: 6, 37, 79, 127, 205, 211, 216 i 226.

Nie oznacza to końca sporu o przedszkola. Bo w ich obronie występuje również Zarząd Okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego, którego prezes Krzysztof Baszczyński powiedział wczoraj „Expressowi”: – Związkowy punkt widzenia na likwidację przedszkoli różni się od zamiarów władz gimny.

Uważamy, że wolnych miejsc będzie mniej, jeśli gmina zgodzi się na zorganizowanie we wszystkich placówkach bezpłatnych grup dla najbiedniejszych dzieci. Będą przychodzić na 5 godzin i korzystać tylko z podstaw programowych.

Rodzice broniący przedszkoli mają więc sprzymierzeńca w ZNP. Nie sposób zatem przewidzieć czyje argumenty przeważą na sesji Rady Miejskiej 3 kwietnia, gdy głosowanie wszystkich radnych przesądzi o losie 8 przedszkoli i 5 burs przeznaczonych do likwidacji.

Wczoraj Komisja Edukacji skupiła się tylko na przedszkolach. Trzeba jednak przypomnieć, że kurator Jerzy Posmyk wyraził już zgodę na zamknięcie 5 burs i pozostawienie 660 miejsc w dwu bursach przy ul. ul. Drewnowskiej i Podgórnej. Zdaniem kuratora oświaty zaspokaja to potrzeby uczniów szkół średnich spoza Łodzi, uczących się w łódzkich szkołach.

Autor artykułu: (hal)

Paraliż w centrum Łodzi

Wednesday, March 27th, 2002

Następujące po sobie awarie aż czterech linii energetycznych sparaliżowały wczoraj centrum Łodzi. Nagle stanęły tramwaje, zgasły światła sygnalizatorów na skrzyżowaniach oraz żarówki w biurach i mieszkaniach, przestały pracować lodówki, komputery itd. Pierwsza przerwa w zasilaniu w energię nastąpiła o godzinie 11.20 i trwała do 13.20.

- Niemal w tym samym czasie z nieznanych przyczyn zawiodły trzy linie: dwie o napięciu 6 kilowoltów i jedna 15-kilowoltowa – powiedział dyżurny dyspozycji mocy Łódzkiego Zakładu Energetycznego.

Minęła godzina jak energetykom udało się uporać z pierwszą awarią i wznowić przepływ prądu, a zawiódł kolejny 6-kilowoltowy kabel energetyczny… Znów w centrum miasta na około godzinę pogasły światła.

Obie awarie objęły zasięgiem ścisłe centrum Łodzi, a więc budynki położone w rejonie: al. Mickiewicza, al. Piłsudskiego, al. Kościuszki, ul. Wólczańskiej, Gdańskiej i Kopernika. Z powodu braku zasilania zgasły światła sygnalizacji ulicznej na skrzyżowaniach: al. Kościuszki z ul. Żwirki, al. Mickiewicza z ul. Wólczańską oraz ruchliwym al. Kościuszki z al. Mickiewicza, gdzie kierowanie ruchem pojazdów wzięli na siebie policjanci „drogówki”.

Przy okazji pierwszej awarii brak prądu spowodował półgodzinny (od 11.48 do 12.16) przestój ruchu tramwajów, bowiem awaria pozbawiła dopływu energii podstację energetyczną MPK przy ul. Piotrkowskiej, która zasila trakcję w centrum miasta. Zatrzymały się m.in. tramwaje jeżdżące al. Kościuszki – Zachodnią oraz Narutowicza, Zieloną i Gdańską. Ich pasażerowie musieli stłoczyć się w autobusach (uruchomiono komunikację zastępczą). Gdy prąd wysiadł po południu, MPK już to nie dotknęło.

Jak na razie nikt nie jest w stanie wyjaśnić czarnej serii awarii linii energetycznych. Będzie to możliwe dopiero po precyzyjnym zlokalizowaniu miejsc usterek na zawodnych kablach. Odpowiednie służby ŁZE mają się zająć tym dzisiaj.

Autor artykułu: (pij)

Czy zagra Ebi?

Tuesday, March 26th, 2002

- Czuję się już lepiej, kolano boli mniej, ale nie jestem pewien, czy zdążę się wyleczyć do środowego meczu z Japonią w Łodzi – mówił wczoraj jeden z najmłodszych reprezentantów Polski Euzebiusz Smolarek. – Dla mnie mecz na stadionie Widzewa, na którym grał mój tata będzie wielkim przeżyciem.

Popularny Ebi wraz z Tomaszem Wałdochem i Piotrem Świerczewskim trenowali wczoraj indywidualnie. Kiedy na głównej płycie warszawskiej Legii trener Jerzy Engel zajmował się graczami z pola, a Józef Młynarczyk – bramkarzami (bez Radosława Majdana, który przyleciał późnym wieczorem), wspomniana trójka reprezentantów truchtała wokół boiska, co jakiś czas wykonując lekkie ćwiczenia rozciągające. Pozostali piłkarze, łącznie z Emmanuelem Olisadebe, trenowali normalnie. Dziś o godz. 17.30 Polacy przeprowadzą zajęcia na stadionie Widzewa.

Ponad dwustu dziennikarzy z Japonii, którzy obserwowali wczorajszy trening Polaków, interesowało się najbardziej Piotrem Świerczewskim. Jeden z gości zapytał reportera „Expressu”: „Where is Piotol?”. Zamurowało niżej podpisanego, bo o takim reprezentancie Polski nikt chyba nie słyszał. „Marsylia” – padło dodatkowe określenie poszukiwanego przez Japończyka polskiego piłkarza. Wówczas już było wszystko jasne. Chodziło o grającego w Olympique Marsylia Piotra Świerczewskiego. Japończycy lubią wszystko w miniaturze. Z czterech pierwszych liter imienia i dwóch pierwszych klubu, w którym gra Piotr, powstało jego nowe określenie.

Piotr Świerczewski powiedział: „Spotkanie w Łodzi to konfrontacja z futbolem azjatyckim, a w grupie mistrzostw świata mamy przecież Koreańczyków. Myślę, że Japonia jest nieco silniejszym rywalem od naszych czerwcowych rywali”.

Nie mają łatwego życia w naszym kraju żurnaliści z Japonii. Przyjechało ich do Polski wielu, ale nie tylko muszą rywalizować między sobą. Najbardziej krwawe boje muszą toczyć z ochroną. Na wczorajszy trening piłkarzy z Kraju Kwitnącej Wiśni nie miał nikt prawa wstępu. Najpierw uniki polegały na tym, że ogłaszano, iż trening jest na stadionie Gwardii, a niedługo potem, że na obiekcie Okęcia. Kiedy okazało się, że nasi goście odwiedzą ten drugi stadion, po raz pierwszy przez PZPN wynajęta agencja ochrony „Zubrzycki” obstawiła nawet parking przed stadionem.

Nikt nie miał prawa nawet zbliżyć się do podjeżdżającego autokaru z piłkarzami. Dziennikarze z Japonii kryli się między stojącymi na parkingu samochodami, a później przez ogrodzenie starali się choć zobaczyć swych idoli.

Rozumiemy, że każda z drużyn musi mieć tajemnice, ale aż tak? Bardziej chodziło chyba o spokój w przygotowaniach. Jak nas poinformował opiekujący się ekipą japońską Daniel Matusiak z PZPN chodziło o to, że do Polski przyjechało ok. 200 dziennikarzy z Japonii, a każdy chce mieć wywiad ze swymi idolami. Najbardziej żurnalistów nie lubi ponoć grający w Parmie Hidetoshi Nakata.

Autor artykułu: (dk)

Biznesmen pozostał w celi

Friday, March 22nd, 2002

Sąd Okręgowy w Łodzi nie wypuścił wczoraj z aresztu 55-letniego biznesmena Krzysztofa H., podejrzanego o przekręty z podatkiem VAT. W posiedzeniu niejawnym sądu uczestniczył sam zainteresowany ze swoim adwokatem Sławomirem Szatkiewiczem, ale obaj nic nie wskórali, bo II instancja utrzymała areszt w mocy.

Prokurator twierdzi, że Krzysztof H. wspólnie z 42-letnim Jofą K. z Konga (ma on też obywatelstwo polskie) kierował grupą przestępczą, która wyłudziła 31 mln złotych z nienależnego podatku VAT, a chciała jeszcze zagarnąć z kasy państwa 15 milionów.

Przestępcza grupa, której szefami byli dwaj biznesmeni, uprawiała ten proceder blisko dwa lata. W tym czasie wiele firm z Polski, Filipin, Niemiec, a także kilku państw Afryki, które handlowały płytami, kasetami wideo i pamiątkami m.in. z wizerunkiem byłego prezydenta Konga wyłudziło od Skarbu Państwa zwrot podatku VAT.
Do tej pory prokuratura postawiła zarzuty ponad 30 podejrzanym.

Jofa K. też przebywa w aresztanckiej celi. Kiedy go zatrzymano, ratował się ucieczką, ale wkrótce wpadł w ręce policji.

Autor artykułu: (st)

Piach po zimie na wysypisko

Friday, March 22nd, 2002

Cztery firmy zabrały się już za sprzątanie po zimie piasku z łódzkich ulic. Musi on zostać wywieziony do 15 maja.

- Każdy odcinek jezdni będzie kontrolowany pod względem jakości wykonanych prac. Jeżeli firma nie przyłoży się do sprzątania, wszystko będzie musiała powtórzyć – ostrzega Beata Hofman, kierownik oddziału oczyszczania miasta.
Najwięcej piasku do sprzątnięcia jest w śródmieściu. Cały łódzki zimowy brud z ulic trafi na wysypisko śmieci w Nowosolnej.

- Oczyszczanie zabrudzonego piasku jest bardzo kosztowne. Można go za to użyć do rekultywacji wysypiska – mówi B. Hofman.

Autor artykułu: (mal)

Ile za mycie okien?

Friday, March 22nd, 2002

O tym, że na przedświąteczne porządki przyszedł już najwyższy czas, świadczy wzmożony ruch w firmach zajmujących się sprzątaniem.

- Zainteresowanie usługami zawsze przed świętami wzrasta – mówi Krzysztof Gardjas, prezes profesjonalnej firmy porządkowej. – Jesteśmy na to przygotowani. Nie może zdarzyć się sytuacja, że klient zatelefonuje np. na dwa dni przed świętami i nie będzie już dla niego wolnych terminów. Dlatego w tym okresie angażujemy więcej osób do sprzątania i każde zlecenie jesteśmy w stanie wykonać.
Ale nie wszędzie tak jest.

- Od ponad tygodnia kalendarz mamy już całkowicie zapełniony – usłyszeliśmy w innej firmie porządkowej. – Możemy umówić się na sprzątanie, mycie okien, czy pranie dywanów, ale dopiero po świętach.

Podobnie jest w małych, często jedno lub dwuosobowych firmach. Tu też, im bliżej świąt, tym trudniej o wolny termin. Spore różnice są również w cenach za usługi. Dlaczego?

- Bo wiele osób pracuje „na czarno” – komentuje Krzysztof Gardjas. – Dlatego mają tak niskie stawki. Niestety nie mamy wpływu na taką „konkurencję”.

Sprawdziliśmy, ile kosztuje sprzątanie mieszkania.

Oto przykładowe ceny:

- Mycie okien – od 1,50 zł za m kw. do 4 zł za m kw. łącznie z ramami.

- Pranie podciśnieniowe dywanów, wykładzin od 2 zł do 3,50 zł za m kw.

- Pranie tapicerki meblowej: kanapa 2-osobowa – od 30 do 40 zł za m kw. Duża kanapa narożna – od 40 zł za m kw., fotel ok. 10 zł za m kw.

- Kompleksowe sprzątanie mieszkań (wszystkie pomieszczenia łącznie z łazienką, kuchnią – mycie glazury, terakoty, meble, podłogi, żyrandole itp. Wszystkie środki czystości firmy): mieszkanie o powierzchni ok. 40 metrów – od 100 zł do 200 zł.

Autor artykułu: (tj)

11. miejsce łodzian

Wednesday, March 20th, 2002

Sylwia Nowak i Sebastian Kolasiński zajmują 11. miejsce po dwóch tańcach obowiązkowych w odbywających się w Nagano mistrzostwach świata w łyżwiarstwie figurowym. Prowadzą wicemistrzowie olimpijscy z Salt Lake City, Rosjanie Irina Łobaczowa i Ilja Awerbuch, którzy wyprzedzają Kanadyjczyków Shae-Lynn Bourne i Victora Kraatza oraz litewski duet Margarita Drobiazko – Povilas Vanagas.

W zawodach nie startują złoci i brązowi medaliści olimpijscy z Salt Lake City – Francuzi Marina Anissina i Gwendal Peizerat oraz Włosi Barbara Fusar Poli i Maurizio Margaglio.

Autor artykułu: