Archive for April, 2002

Są wreszcie zasiłki przedemerytalne

Saturday, April 20th, 2002

Informowaliśmy o opóźnieniach w wypłatach świadczeń przedemerytalnych w Powiatowym Urzędzie Pracy przy ul. 1 Maja. Prawie 10 tys. uprawnionych czekało nawet przez kilka tygodni na wypłatę. Powodem były opóźnienia w przekazaniu pieniędzy przez likwidowany Krajowy Urząd Pracy.

Pieniądze wreszcie nadeszły. – Wczoraj wypłaciliśmy wszystkie zaległe świadczenia – zapewniła Iwona Olczak, kierownik PUP przy ul. 1 Maja. – Kolejki nie były zbyt duże. Kasy szybko obsługiwały oczekujących.

Autor artykułu: (an)

Identyfikatory już gotowe

Saturday, April 20th, 2002

Na rachmistrzów spisowych czekają już gotowe identyfikatory. Będą one jednocześnie ich legitymacją. Bez okazania tego dokumentu rachmistrz nie ma prawa chodzić wejść do domu respondenta.

Legitymacja to zafoliowana kartka specjalnego papieru o wymiarach 5 na 9 cm. Na zielonkawym arkuszu umieszczone zostały: zdjęcie, imię, nazwisko i numer rachmistrza oraz nazwa dzielnicy, w której ma on przeprowadzać spis.

- Identyfikator jest zabezpieczony przed sfałszowaniem. Fotografia jest ostemplowana tzw. suchą pieczęcią. Wszelka próba ingerencji spowoduje zniszczenie całego dokumentu – twierdzi Stanisław Kaniewicz (na fot.), kierownik Wydziału Koordynacji i Organizacji Badań w Urzędzie Statystycznym w Łodzi. – Numery rachmistrzów są niepowtarzalne na terenie województwa. Każdy kto ma wątpliwości może również wcześniej sprawdzić kto będzie rachmistrzem w jego obwodzie.

Rachmistrze swoje dokumenty (razem ze specjalną teczką i długopisem) dostaną 7 i 8 maja – na dzień przed rozpoczęciem obchodu przedspisowego. Wtedy też złożą przyrzeczenie o zachowaniu tajemnicy spisowej. Nie będą mogli sobie zostawić legitymacji na pamiątkę. Po spisie wszystkie identyfikatory muszą zostać zwrócone.

Autor artykułu: (mal)

Z kotłem na dziury

Wednesday, April 17th, 2002

Trwa intensywne łatanie dziur na ulicach Łodzi. Drogowców można było spotkać ostatnio na ul. Kosynierów Gdyńskich, ul. Chocianowickiej, ul. Kilińskiego, ul. Krakowskiej, ul. Żeromskiego, al. Wyszyńskiego, ul. Bema i ul. Łagiewnickiej.

Wczoraj ekipy Zakładu Drogownictwa i Inżynierii uzupełniały ubytki w nawierzchni ulic: Spornej, Rewolucji 1905 roku, Zagajnikowej, Marysińskiej, Rydzowej, Lnianej, Szczecińskiej, Traktorowej i Rąbieńskiej.

- Wprawdzie tego typu naprawy prowadzi się przez cały rok, ale zdecydowanie najwięcej jest ich wiosną – mówi Jacek Szeliga, dyrektor ZDiI. – Bo większość uszkodzeń, to pozostałość po zimie…

W miejscach uszkodzeń wycinane są „łaty”, które będą później wypełniane asfaltem. Następnego dnia na miejsce jedzie tak zwany termos lub kocioł, wypełniony asfaltem (w termosie znajduje się asfaltobeton, a w kotle asfalt lany, nabierane każdego dnia rano w wytwórni mas bitumicznych).

- Pod zbiornikiem na asfalt w kotłach i termosach znajduje się opalane ropą palenisko – ogień ma nie dopuścić do zastygnięcia masy – wyjaśnia Grażyna Czesna, kierownik wydziału robót bitumicznych w ZDiI.

W przypadku, gdy dziury wypełniane są asfaltem lanym, robotnicy muszą rozkładać masę „ręcznie”. Asfaltobeton wyrównywany jest grabiami, a na koniec przejeżdża po nim walec.

W najbliższym czasie ekipy pojawią się na ul. Rzgowskiej, Demokratycznej, Pojezierskiej, Inflanckiej, Zagajnikowej, Sienkiewicza, Lipowej, A. Struga oraz ul. Krakowskiej.

Autor artykułu: (sim)

Wypoczynek zamiast odoru

Wednesday, April 17th, 2002

Domagamy się wglądu we wszystkie opracowania, oceny i ekspertyzy środowiskowe, dotyczące planowanej budowy składowiska odpadów (Nowosolna II) przy ul. Brzezińskiej – mówił na wczorajszej konferencji prasowej Zbigniew Klajnert, radny Wspólnoty w Radzie Miejskiej w Łodzi.

- Przedstawiciele władz miasta pozostają głusi na zastrzeżenia wobec budowy wysypiska. A prawda jest taka, że ani warunki geologiczne, ani hydrogeologiczne terenu nie pozwalają na budowę składowiska w tym miejscu.

Radny zwrócił również uwagę na bliskość wysypiska (400 metrów) z otuliną Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich.

- Tam powinny być tereny rekreacyjne i wypoczynkowe, a nie smród i sterty śmieci- zakończył.

Na konferencji poruszono również temat Dworca Kaliskiego. Zarząd i Rada Wspólnoty Łódzkiej postanowiły zwrócić się do Najwyższej Izby Kontroli z prośbą o szczegółowe zbadanie sprawy budowy dworca.

- To jedno wielkie partactwo – mówił Mirosław Orzechowski, przewodniczący Wspólnoty. – Od samego początku wykonane prace wzbudzały wiele kontrowersji. Płytki spadały, a tynk sypał się ze ścian. Ktoś przecież za to odpowiada. Niestety władze naszego miasta nie są zainteresowane tym tematem. Dlatego w najbliższych dniach skierujemy sprawę do NIK.

Autor artykułu: (tj)

Rozłam w Hetmanie przed meczem z ŁKS

Wednesday, April 17th, 2002

Jak już informowaliśmy, piłkarze ŁKS spotkają się w piątek (19 bm.) o godz. 17.30, na boisku, w kolejnym meczu o mistrzostwo II ligi z Hetmanem Zamość.

W zespole rywali łodzian doszło podczas meczu z Hutnikiem Kraków do bardzo wymownego incydentu: jeden z najlepszych piłkarzy Hetmana Piotr Bielak zdegustowany postawą swych kolegów rzucił ostentacyjnie, pod koniec spotkania, kapitańską opaskę na murawę boiska i głośno złorzecząc udał się do szatni.

Zapewne posądził niektórych ze swych partnerów, że nie walczyli uczciwie. I miał ku temu podstawy, kiedy Hetman po raz drugi w tym meczu nie potrafił wykorzystać rzutu karnego.

Ludzie stojący blisko drużyny z Zamościa twierdzą, że nastąpił w niej rozłam, ale został on ponoć zażegnany po męskiej rozmowie kierownictwa klubu z piłkarzami. Jeżeli rzeczywiście konflikt został zażegnany, to Piotr Bielak i jego koledzy będą chcieli to z pewnością udowodonić w piątkowej konfrontacji z ŁKS.

– My nie oglądamy się na to co się dzieje wewnątrz drużyny Hetmana – mówi trener Mirosław Dawidowski. Przygotowujemy się, jak zwykle starannie, do kolejnej batalii o ligowe punkty. Zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, że rywal jest silny i o odniesienie zwycięstwa będzie bardzo trudno.

Dziś zajęcia szkoleniowe przeprowadzamy w godzinach przedpołudniowych, a w czwartek późnym popołudniem, o godz. 17.

ŁKS przystąpi do spotkania z Hetmanem, podobnie jak przeciwko Ceramice, osłabiony brakiem kontuzjowanych dwóch zawodników podstawowego składu – Artura Błażejewskiego i Rafała Dopierały. Nie wiadomo, w jakiej dyspozycji powrócą z meczu z młodzieżową drużyną narodową Rumunii dwaj reprezentanci Polski – Paweł Golański i Radosław Matusiak.

Trener reprezentacji młodzieżowej Edward Klejndinst zapewnił, że obaj wystąpią na boisku tylko przez 45 min. Przekonamy się, czy słowa dotrzyma?

Autor artykułu: (m. st.)

200 zł za miesiąc ciężkiej pracy!

Monday, April 15th, 2002

Od 200 zł do 400 zł wahają się miesięczne zarobki niektórych ajentów prowadzących łódzkie kioski na przystankach komunikacji miejskiej. Przedstawiciel firmy HDS, do której należą kioski, twierdzi, że jeśli to komuś nieodpowiada, zawsze może zrezygnować z prowadzenia punktu i zmienić pracę!

Pani Irena Kurek i Aleksandra Gawenda prowadzą własną działalność gospodarczą i są ajentkami kiosków należących do firmy HDS Polska.

- Od 4 lat pracuję przez 7 dni w tygodniu, codziennie po kilkanaście godzin – mówi Irena Kurek, prowadząca kiosk na rogu ul. Obywatelskiej i al. Politechniki. – Gdy opłacę czynsz za kiosk, sprzątanie wiaty, światło i ZUS, zostaje mi na życie ok. 200 zł. Obroty znacznie spadły, ale to nikogo w firmie HDS nie interesuje. Niejednokrotnie prosiłam o zmniejszenie czynszu. Za każdym razem otrzymuję odpowiedź, że jest to niemożliwe.

- W moim przypadku jest bardzo podobnie – dodaje Aleksandra Gawenda, prowadząca kiosk na ul. Paderewskiego przy ul. Ciołkowskiego. – Czynsze są tak wysokie, że zabierają nam połowę zarobionych pieniędzy. Podpisują umowy z różnymi firmami, np. na sposób układania papierosów i jeśli tego nie zrealizujemy, straszą nas rozwiązaniem umowy. Za każdym razem, gdy tylko nie chcemy się na coś zgodzić, słyszymy to samo: jak się nie podoba, to są inni chętni na to miejsce.

Skontaktowaliśmy się z Jackiem Szymańskim, przedstawicielem firmy HDS w Łodzi. Poprosiliśmy, by odpowiedział na zarzuty kierowane w stronę firmy, którą reprezentuje. Niestety, nie chciał z nami rozmawiać i odesłał dziennikarza do biura w Warszawie. Tam udało nam się porozmawiać z przedstawicielem regionalnym Dariuszem Żebrowskim.

- Nie braliśmy z nikim ślubu i jeśli ktoś uważa, że mało zarabia, niech zrezygnuje z prowadzenia kiosku – usłyszeliśmy. – Nie możemy obniżyć stawek czynszu, które i tak są minimalne. Mamy swoje zobowiązania i musimy je realizować. Wysokość czynszu uzależniona jest od atrakcyjności miejsca, w którym stoi kiosk i obrotów. Gdy one spadają, nic nie możemy na to poradzić.

- Płacę im regularnie przez 4 lata – denerwuje się pani Irena. – Zbijają na nas kokosy, a gdy tylko trzeba pomóc w trudnym okresie, pokazują drzwi. Nie jesteśmy traktowani jak partnerzy, tylko wyzyskiwani.

HDS posiada w Łodzi kilkadziesiąt kiosków oferujących prasę, książki, papierosy, bilety MPK itp. Wielu ajentów narzeka na zbyt wysokie czynsze i niskie utargi. Firmę, od której dzierżawią kioski, niewiele to jednak interesuje.

Autor artykułu: (tj)

Rolnicy wciąż nie płacą

Monday, April 15th, 2002

Rolnicy handlujący na targowisku Zjazdowa nadal nie płacą należnej miastu opłaty targowej. Firma wynajęta przez gminę do jej ściągania jest bezsilna. Zamiast zysków ma też same straty.

- Zażądam od miasta zwrotu poniesionych kosztów – mówi Krzysztof Wesołowski, szef spełniającej rolę inkasenta Fundacji na rzecz Postępu, Rozwoju Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Wyliczył, że jego straty od 1 marca sięgają już 20 tys. złotych.

Do marca opłatę targową pobierała dla miasta spółka zarządzająca hurtowym rynkiem przy Zjazdowej. W zamian zatrzymywała 30 procent wpływów. Chciała więcej. Miasto się nie zgodziło, więc spółka wypowiedziała umowę, podnosząc jednocześnie stawki dla rolników. Gdy na targowisko wkroczyli nowi inkasenci z Fundacji, rolnicy zapowiedzieli, że jej nie zapłacą. Potraktowali opłatę targową jako nowe obciążenie. I ani słuchać nie chcieli, że miasto ma prawo do jej ściągania.

- Wciąż proszę władze miasta o interwencję. Podpisałem umowę, więc moi ludzie codziennie sporządzają raporty, spisują numery samochodów rolników, wysyłamy to wszystko do widzewskiej delegatury urzędu… Ale co z tego – denerwuje się prezes Wesołowski z Fundacji. – Rolnicy nie chcą płacić, strażnicy miejscy działają na nich jak płachta na byka, a policjantom na targowisko niespieszno.

Sytuację na Zjazdowej z zainteresowaniem śledzą kupcy z innych łódzkich targowisk. Oni opłatę targową wnoszą regularnie. Przynajmniej na razie…

Autor artykułu: (kow)

W rytmie walca i samby

Monday, April 15th, 2002

Hala „Anilany” pękała wczoraj w szwach. Wszystko za sprawą przedszkolaków, które stanęły na parkiecie, by zaprezentować swoje umiejętności taneczne. Ich popisy oglądało ponad tysiąc osób, głównie rodziców, dziadków, znajomych.

- W tym roku dostawiliśmy dużo krzeseł wokół sceny, a i tak nie wszyscy mogą usiąść – tłumaczy Katarzyna Kaźmierczak, organizatorka turnieju. – Z każdym rokiem nasza impreza przyciąga więcej widzów.

W piątych „Mistrzostwach Świata” Przedszkolaków w Tańcu Towarzyskim udział wzięło około trzysta dzieci. Do rywalizacji par tanecznych w tańcach standardowych i latynoamerykańskich stanęło sto osób. Pary zaprezentowały się w cza-czy, walcu angielskim i sambie brazylijskiej.

- To zwykle tak jest, że dorośli bardziej się denerwują niż maluchy – dodaje K. Kaźmierczak. – Chociaż dzieci też to bardzo przeżywają. Jednak na scenie potrafią pokonać tremę i dają z siebie wszystko.

Przedszkolaki doskonale radziły sobie na parkiecie. Dzielnie stawiały przepisowe kroki i chociaż czasem plątały się im nóżki, nikt się tym nie zrażał. W tym konkursie nie było przegranych. Każda figura, układ choreograficzny nagradzane były gromkimi oklaskami. Każde dziecko, które zatańczyło na parkiecie dostało upominek i dyplom.
Przez ponad dwie godziny w hali sportowej rozbrzmiewały popularne przeboje. Często błyskały flesze aparatów, bo tatusiowie starali się uchwycić popisy swoich pociech.

Autor artykułu: (jed)

Urozmaicą nam krajobraz

Thursday, April 11th, 2002

Czego nie dała Łodzi natura, nadrobią ogrodnicy. W ciągu dwóch lat w mieście powstanie nowa góra, staw, a nawet fragment rzeki!

Górka wyrośnie na skraju parku im. Mickiewicza przy ul. Zgierskiej. Ma być urozmaiceniem trasy rowerowej, która będzie przebiegać po jej stokach. Pagórek zostanie sztucznie usypany z gruzu po wyburzeniu pustostanów, jakie pozostały tuż za obrębem parku po zlikwidowanym przedsiębiorstwie. Szczątki budynków pokryje ziemia z różnych wykopów w mieście. Po wytyczeniu ścieżek dla rowerów, zasianiu trawy i posadzeniu roślin, górka wtopi się w park.

Kolejną interesującą inwestycją Wydziału Środowiska Urzędu Miasta Łodzi będzie budowa stawu w parku Staromiejskim.

Zbiornik ma powstać w ciągu dwóch lat na miejscu polanki rozciągającej się przed pomnikiem Dekalogu. Zasilany będzie wodą z lokalnego ujęcia, która ma przepływać również przez krótki kanał imitujący fragment koryta rzecznego.

- To taki pomysł, by przypomnieć łodzianom o rzece Łódce, która całkowicie skanalizowana przepływa pod ziemią właśnie w tym miejscu – mówi Grażyna Ojrzyńska, zastępca dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska.

Autor artykułu: (pij)

Gazociąg do wymiany

Thursday, April 11th, 2002

W maju ruszą prace modernizacyjne na łódzkim gazociągu. Zakład gazowniczy wymieni w mieście łącznie 2 kilometry najstarszych i najbardziej zawodnych rurociągów stalowych, które zastąpią nowoczesne, znacznie odporniejsze na uszkodzenia, rury z polietylenu.

W planie na ten sezon przewidziano m.in. prace na ulicach: Powstańców Wielkopolskich, Falistej, Kwarcowej, Małej, Wycieczkowej, Grunwaldzkiej, Wacława, Więckowskiego i Wileńskiej. Kontynuowane będą również rozpoczęte w ubiegłych latach roboty, związane z wymianą rurociągów gazowych biegnących pod ul. Nawrot i ul. Sosnową. Aby zapewnić okolicznym mieszkańcom bezawaryjne dostawy, modernizację przejdzie również stacja redukcyjna przy ul. Sowińskiego.

Powstaną także w tym roku nowe odcinki gazociągu, łącznie 5 kilometrów. Wybudowane zostaną jednak głównie w przemysłowych rejonach miasta, na potrzeby zakładów produkcyjnych.

Harmonogram letnich robót gazowniczych jest obecnie ustalany w porozumieniu z Wydziałem Dróg Urzędu Miasta Łodzi. Dokładny terminarz będzie znany w końcu kwietnia.

Autor artykułu: (pij)