Archive for October, 2002

Święto duchów na całego

Thursday, October 31st, 2002

Halloween, czyli święto duchów jest coraz chętniej obchodzone w Łodzi. Na wieczór 31 października właściciele łódzkich pubów przygotowują okolicznościowe dekoracje i niespodzianki dla klientów, którzy przyjdą w specjalnych strojach.

W większości lokali na stolikach zapłoną świece w kształcie dyń, w drzwiach gości witać będą strzygi, upiory, czarownice, kościotrupy i inne przerażające stwory.

– Przebierze się cały personel i mamy nadzieję, że klienci również przyjdą w odpowiednich strojach – powiedziała kierowniczka pubu przy ul. Piotrkowskiej. – Dobre przebranie, to niespodzianka od kelnera.

W jednym z lokali zapowiada się „upiorna” muzyka, „potworne” żarcie, „mrożące krew w żyłach” drinki, a punkt główny programu to kondukt żałobny idący ulicą Piotrkowską.

Autor artykułu: (jed)

Dziś kary dla Widzewa i ŁKS

Thursday, October 31st, 2002

Chuligańskie ekscesy, które miały miejsce podczas piątkowego spotkania ekstraklasy Legia Warszawa – Widzew będą rozpatrywane podczas dzisiejszego posiedzaenia Wydziału Dyscypliny PZPN.

Jak na razie piłkarska centrala postanowiła w poniedziałek zastosować w trybie nagłym wobec obydwu tych klubów środek zapobiegawczy w postaci zakazu rozgrywania zawodów w rozgrywkach krajowych z udziałem publiczności.

Podczas spotkania podjęte zostaną decyzje o sankcjach dyscyplinarnych wobec uczestników tych zdarzeń. Jest kilka rozwiązań. Od kary finansowej nawet do zamknięcia stadionu. O tym jednak zdecyduje dziś 11 osób w PZPN. Można jednak przypuszczać, że kary nie będą wysokie bo przecież tak samo musi być ukarana Legia, a przecież w stolicy nie będą chcieli krzywdzić swojej ukochanej drużyny.

Także na dzisiejszym posiedzeniu WD PZPN rozpatrzy sprawę zakłócenia porządku podczas spotkania ŁKS ze Śląskiem Wrocław.

Autor artykułu: (hof)

Kwesta na Starym Cmentarzu

Thursday, October 31st, 2002

Tradycją Święta Zmarłych jest w Łodzi doroczna kwesta na ratowanie zabytkowych nagrobków Starego Cmentarza. W tym roku zbiórka pieniędzy odbędzie się już po raz dziewiąty.

Wraz z dziennikarzami wszystkich łódzkich mediów, kwestować będą także reporterzy „Expressu Ilustrowanego”. Z puszkami w dłoniach pojawią się aktorzy, politycy, urzędnicy miejscy, konserwatorzy zabytków i członkowie Towarzystwa Opieki nad Starym Cmentarzem.

Nekropolia przy ul. Ogrodowej jest najstarszym cmentarzem w Łodzi. Tu spoczywają powstańcy styczniowi, żołnierze, łódzcy fabrykanci, artyści, działacze społeczni, ludzie zasłużeni dla rozwoju Łodzi. Ich groby są świadectwem przeszłości miasta i dokonań jego mieszkańców, a nagrobki nierzadko dziełami sztuki. Około 150 pomników Starego Cmentarza wpisano do rejestru zabytków. Nie dla wszystkich czas był łaskawy – pilnie wymagają renowacji. Pomóżmy!

Autor artykułu: (pij)

Student UŁ złapał złodzieja

Tuesday, October 29th, 2002

Adam Sadło, student Uniwersytetu Łódzkiego złapał złodzieja, który skradł na poczcie 12 tysięcy złotych. Mrożące krew w żyłach sceny rozegrały się w urzędzie przy al. Kościuszki.

Do okienka nr 5 podeszła kobieta i położyła na ladzie blisko 12 tysięcy złotych. Mężczyzna, który stał niedaleko i wypełniał czek nagle doskoczył do niej, chwycił pieniądze i zaczął uciekać.

– Akurat wypisywałem adres na kopercie, którą przed chwilą kupiłem, gdy usłyszałem krzyk – mówi Adam Sadło, student IV roku Zarządzania i Marketingu UŁ. – Zobaczyłem uciekającego młodego mężczyznę. Dopadł do drzwi i zamierzał wyskoczyć na zewnątrz. Wtedy go złapałem i rzuciłem na ziemię, a on wypuścił pieniądze, które rozsypały się po całym pomieszczeniu. Potem przycisnąłem jego głowę kolanem do podłogi. Usiłował się wyrwać, ale nie miał szans.

Choć na poczcie było około 10 osób, nikt nie ruszył się, by pomóc odważnemu studentowi. Ludzie stali i przyglądali się. Także… zatrudniony na miejscu strażnik.

– Przyglądał się, jak trzymam złodzieja i w ogóle nie reagował – dziwi się Adam Sadło.

– To był wartownik z dyrekcji okręgu – tłumaczy Grażyna Rydz, naczelnik Urzędu Pocztowego Łódź 4 . – My nie mamy ochrony. Po całym zdarzeniu moja kierowniczka specjalnie poprosiła go, żeby przyszedł i przypilnował złodzieja do przyjazdu policji.

Jak się okazało, złodziej miał przy sobie skradzione dokumenty, czeki, karty kredytowe, a nawet pozwolenie na broń. Na ich podstawie usiłował wyłudzić na poczcie pieniądze. Ponieważ źle wypisał czeki, kasjerka kazała mu zrobić to jeszcze raz. Wtedy właśnie pojawiła się kobieta z dużą sumą pieniędzy.

Obrabowana kobieta przyszła na pocztę, żeby wpłacić utarg – blisko 12 tysięcy złotych.

– Zawsze robiłam to w banku. Tamtego dnia wybrałam się na pocztę, bo księgowa powiedziała, że mniej zapłacę – mówiła roztrzęsiona tuż po odzyskaniu pieniędzy.

Sprawą zajął się I komisariat policji przy al. Kościuszki. Złodziej okazał się nigdzie niepracującym, ani nieuczącym się mężczyzną. W wieku 20 lat dopiero skończył szkołę podstawową.

– Za kradzież na poczcie oraz wcześniejszą – kart kredytowych, czeków i dokumentów grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności – mówi Mirosława Jarmakowska, starszy referent Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

– Często ktoś usiłuje wyłudzić pieniądze na poczcie, ale po raz pierwszy dokonano tak zuchwałej kradzieży. Jesteśmy bardzo wdzięczni panu Adamowi – mówi naczelnik Grażyna Rydz.

Autor artykułu: magdalena grochowalska

Już rezerwują lokale na komunijne biesiady

Tuesday, October 29th, 2002

11 maja, 18 maja i 25 maja – to terminy, które najczęściej rezerwują łodzianie w łódzkich restauracjach. W te dni odbędą się w przyszłym roku komunie i rodzice, którzy już znają dzień uroczystości biegną do lokali co tchu, żeby ktoś ich nie ubiegł.

– Gdy tylko ksiądz podał nam terminy, natychmiast zaczęłam dzwonić po restauracjach. Sąsiadka mówiła, że w ubiegłym roku w listopadzie już nigdzie nie mogła znaleźć wolnych miejsc – opowiada mama 8-letniego Czarka.

Wojciech Kuśmierek, właściciel dwóch dużych, renomowanych restauracji w Łodzi zarezerwował już miejsca dla czterech rodzin. Ich dzieci przystąpią do komunii w drugiej połowie maja.

– Klienci wpłacili zaliczki w wysokości 400 zł – mówi. – Z innymi omawiam jeszcze terminy i warunki. Poza tym sporo osób dopytuje się o wolne miejsca.

Pan Wojciech jest w stanie zorganizować aż 6 przyjęć jednego dnia oraz zrobić imprezę dla 200 osób naraz. Jak dotąd jednak najwięcej klientów zamawia przyjęcia na 20-30 osób.

W lokalu przy ul. Wschodniej z okazji Pierwszej Komunii Świętej biesiadować będzie 40 osób.

– Jeszcze nie uzgadnialiśmy menu. Zrobimy to przed uroczystością – mówi Danuta Szafrańska, właścicielka restauracji. – Na podstawie zamówień ustalimy ceny. Ci, którzy zdecydują się na łososia, bażanta i pieczonego prosiaka zapłacą więcej niż ci, którzy preferują skromne dania w jadłospisie przyjęć.

W lokalu przy ul. Piaski ceny już są ustalone. Wiadomo, że rodzice muszą wydać od 80 do 100 zł od osoby. Szczegóły menu zostaną ustalone na tydzień przed planowaną imprezą.

– Na razie wiemy, że biesiadować będzie u nas od 20 do 30 o-sób i dwie komunie planowane są na 18 maja, a jedna na 11 maja – mówi kucharz Piotr Prawdzik.

Księża twierdzą, że specjalnie podają wcześniej terminy komunii, żeby iść rodzicom na rękę.

– Każdy chce, by ten szczególny dzień miał należytą oprawę, ale nie wszyscy mają warunki, by przyjąć gości w domu – mówią. – Rozumiemy to.

Niektórzy kapłani jednak przyznają, że… rodzice wymuszają na nich wcześniejsze podanie dat uroczystości.

Autor artykułu: magdalena grochowalska

10 XI będzie druga tura wyborów prezydenta Łodzi

Tuesday, October 29th, 2002

Pełne, ale jeszcze wciąż nieoficjalne wyniki niedzielnych wyborów potwierdzają to, o czym napisaliśmy już wczoraj w „Expressie” – do drugiej tury wyborów prezydenckich przeszli Krzysztof Jagiełło i Jerzy Kropiwnicki.

Przy bardzo niskiej frekwencji, (głosy oddało ledwie 22–24 proc. uprawnionych) pierwszy z kandydatów zyskał 37.1 proc. głosów, drugi – 25 procent.

Rozmawiamy z Krzysztofem Jagiełło, kandydatem SLD-UP na prezydenta Łodzi

∂ A jeśli przegra pan wybory?

– Odbiorę to jako polityczną porażkę. Zrezygnuję z funkcji szefa łódzkiego SLD.

∂ Zapowiadał pan swe zwycięstwo w pierwszej turze…

– Tak, wskazywała na to większość sondaży. Okazały się bardziej optymistyczne niż rzeczywistość. Teraz muszę skuteczniej przekonywać łodzian do tego, o czym mówiłem i co robiłem. Będę cały czas mówił o najważniejszym: miejscach pracy, bezpieczeństwie i pozyskiwaniu inwestorów.

∂ Skąd tak niska frekwencja?

– Do wyborów nie poszła część elektoratu lewicowego. To bardzo niepokojące. Może zostali uśpieni optymistycznymi wynikami sondaży, uważali, że wygrana jest pewna. Mam nadzieję, że w drugiej turze udział weźmie maksymalna liczba łodzian o poglądach lewicowych. W wyborach do Rady znaczące poparcie uzyskały partie radykalne – LPR i Samoobrona, co jest niepokojące przed czekającym nas referendum w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej.

∂ Stara się pan o poparcie tych, którzy głosowali na pozostałych kandydatów?

– Oczywiście. Nie wykluczam współpracy z żadnym ugrupowaniem politycznym, może poza tymi najbardziej skrajnymi.

*****

Rozmawiamy z Jerzym Kropiwnickim, kandydatem ŁPO na prezydenta Łodzi

∂ Co będzie, jeśli pan przegra?

– Pozostanę tym kim jestem – nauczycielem akademickim, prowadzącym działalność naukową i polityczną.

∂ Jak odebrał pan wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich?

– Wynik zaskoczył mnie, ale jeszcze bardziej wzruszył. Tak małej przewagi kandydata, urzędującego prezydenta z SLD, nie przewidziały przecież żadne sondaże.

∂ Czy przed II turą zmieni pan sposób prowadzenia kampanii?

– To pytanie do szefa mojego sztabu wyborczego. Jak dotąd, poza krótkim wyjazdem za granicę, w trakcie całej kampanii nie było dnia, bym nie spotkał się z wyborcami. A to, że byłem rzadko widoczny w mediach, wynika stąd, że niektóre z nich zachowywały się bardziej jak części sztabów wyborczych określonych kandydatów, nie jak środki komunikacji społecznej.

∂ Czy liczy pan na poparcie tych, którzy głosowali na innych kandydatów?

– Będziemy rozmawiali z każdą grupą wyborców. Mam też nadzieję, że prawica się zjednoczy. Tym bardziej że już przed pierwszą turą dwóch bardzo silnych kandydatów zrezygnowało na moją korzyść. Myślę, że rozmowy, które się dotąd nie powiodły, teraz zakończą się inaczej. Zniknie bowiem jeden z powodów niepowodzenia – chęć autopromocji przy okazji wyborów samorządowych.

Autor artykułu: (kow)

Koniec wielkich remontów dróg

Saturday, October 26th, 2002

Kierowcy mogą wreszcie odetchnąć. Ze skrzyżowania ulic: Zgierskiej, Włókniarzy i Sikorskiego oraz z ulicy Strykowskiej zniknęły biało-czerwone barierki, wykopy, zakazy i ograniczenia prędkości, które ustawiano w związku z robotami drogowymi. Wczoraj odbył się uroczysty odbiór i otwarcie wyremontowanych jezdni…

Przebudowa skrzyżowania Zgierska–Włókniarzy–Sikorskiego kosztowała około 17 milionów złotych. Firma Unidro od końca lipca wybudowała całkiem nowe skrzyżowanie, które ma teraz układ ronda. Wloty poszczególnych ulic są szersze.

Tory tramwajowe w rejonie wysepki przesunięto o około 20 metrów od skrzyżowania (w kierunku zachodnim). Łącznie zmodernizowano 450 metrów torowiska. Na rondzie stanęła nowa sygnalizacja świetlna. Przebudowa objęła także modernizację przystanków MPK, chodników, sieci wodno–kanalizacyjnej, gazociągów, sieci telekomunikacyjnej i uporządkowanie kabli energetycznych.

Wybudowano też prawie 2–kilometrowy fragment ścieżki rowerowej. W związku z zakończeniem przebudowy dziś na swoje właściwe trasy wracają autobusy linii 59, 79 i 89. Przywrócone zostają też przystanki: Sikorskiego–Nastrojowa i Sikorskiego–Zgierska.

*****

Remont Strykowskiej przy cmentarzu na Dołach rozpoczął się 11 września.

Najwcześniej do pracy przystąpili pracownicy firmy Kral Bis. Na odcinku od ul. Wojska Polskiego do ul. Oświatowej przebudowali jezdnie, chodniki i wybudowali ścieżkę rowerową. Całość kosztowała 4,6 miliona złotych. Z kolei 16 września ruszyły prace na odcinku od ul. Wojska Polskiego do ul. Źródłowej. Jezdnia wschodnia (bliżej cmentarza) jest gotowa na całej długości, a zachodnia od ul. Wojska Polskiego do skrzyżowania z ul. Telefoniczną.

– Fragment do ul. Źródłowej firma „Unidro” dokończy po Święcie Zmarłych – wyjaśnia Renata Iwona Zatorska-Sytyk, zastępca dyrektora Wydziału Dróg i Transportu Publicznego UMŁ. – Łącznie modernizacja odcinka od ul. Wojska Polskiego do Źródłowej będzie kosztować 4 mln zł.

Autor artykułu: (sim)

Nagroda Media Trend dla „Expressu Ilustrowanego”!

Saturday, October 26th, 2002

Miło nam poinformować, że redakcja „Expressu Ilustrowanego” otrzymała prestiżową nagrodę konkursu Media Trend 2002, przyznawaną za najciekawsze projekty marketingowe w polskich mediach.

Jury konkursu prowadzonego pod patronatem Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy doceniło nasz projekt pt. „1 eurocent”, zrealizowany wspólnie z Oddziałem Regionalnym PKO Bank Polski w Łodzi. Przypomnijmy, że 12 stycznia tego roku z każdym egzemplarzem „Expressu” nasi czytelnicy dostali oryginalną monetę eurocentową. Tego dnia dołączyliśmy do gazety prawie 70 tysięcy eurocentówek, ważących łącznie 160 kilogramów!

Autor artykułu:

Niełatwo być parkingowym…

Saturday, October 26th, 2002

Parkingowi pracujący na ul. Piotrkowskiej uważają, że pracę mają nielekką.

– Ile ja się naganiam za nieuczciwymi ludźmi, szczególnie za młodymi chłopakami – mówi Witold Kowalski, parkingowy z okolic Centralu. – Wypatrują tylko momentu, kiedy jestem zajęty innymi klientami, wskakują do samochodu i szukaj wiatru w polu. Bez mrugnięcia okiem płacą tylko rodziny z małymi dziećmi.

Podobno od każdej reguły są wyjątki, więc…

– Stali klienci często coś mi dołożą np. na herbatkę – twierdzi pani Jola, parkingowa z okolic filharmonii.

– Przez swoją pracę poznałam bardzo wielu sympatycznych ludzi. Czasem zwierzają mi się ze swoich problemów. Kiedy byłam na urlopie, wielu mówiło, że brakowało im „ich pani parkingowej”. To sympatyczne.

Zdaniem pani Joli, nie wszyscy przyzwyczaili się, że za postój na „Pietrynie” trzeba płacić – 1,30 zł za godzinę i 3,70 za dwie.

W tym tygodniu oburzył się na mnie jakiś pan z Urzędu Miasta, bo nie zauważyłam, że może parkować bez opłat – dodaje pani Jola. – Odpowiedziałam, że gdyby nie tacy jak ja, nie miałby posadki w ratuszu. Ktoś go musiał na to stanowisko wybrać, no nie?

Okazuje się, że praca parkingowego nie dość, że męcząca to jeszcze bywa niebezpieczna.

– Eleganciki z miasta podjeżdżają eleganckimi drogimi wozami potrafią bluźnić jak szewc, a nawet rzucać się do mnie z łapami – opowiada Łukasz Szczepankiewicz, od półtora roku parkingowy na „Pietrynie”.

– Wykrzykują, że pobieranie opłat jest niezgodne z konstytucją, tłumaczą, że nie mają drobnych. Zastawiają wjazd innym samochodom. Czasem spotyka ich za to kara. Niedawno jeden z zadziornych kierowców tak szybko chciał odjechać nie płacąc za postój, że zderzył się z innym samochodem. Pomyślałem „oliwa nie żywa… ”

Autor artykułu: (aga)

Łatwiej przez Rzgów

Thursday, October 24th, 2002

Dobiega powoli końca remont skrzyżowania ul. Tuszyńskiej z drogą krajową nr 1 w Rzgowie.

Jak nas poinformował Marek Łabuda, inspektor nadzoru w łódzkim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, w drugim tygodniu listopada zostanie uruchomiona sygnalizacja świetlna, umożliwiająca bezpieczny wyjazd ze Rzgowa na „krajówkę” ul. Tuszyńską i wjazd z „krajówki” do Rzgowa.

W tym momencie skrzyżowanie stanie się przejezdne, ale to nie koniec robót w tym rejonie. Niezbędne jest jeszcze zbudowanie ok. 350 m tak zwanej drogi włączeniowej, równoległej do ul. Tuszyńskiej, na odcinku pomiędzy ul. Krótką i ul. Łąkową. Tę uzupełniającą inwestycję realizuje gmina.

Według informacji uzyskanych od Zbigniewa Snelewskiego, kierownika referatu inwestycji w rzgowskim Urzędzie Gminy, jeszcze w październiku rozpoczną się pierwsze prace (obejmujące przesunięcie podziemnych linii gazowych i energetycznych). Natomiast do końca listopada powinna być gotowa 4,5-metrowej szerokości nawierzchnia „włączeniówki”.

Autor artykułu: ™